Co mnie podkusiło?? Po co spełniać siebie? *post wprowadzający*

Właściwie chyba każdy zadaje sobie to pytanie chociaż raz dziennie. Często jest to wypowiedź pełna złości a czasem zdziwienia, niedowierzania. W tym poście postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące słuszności naszych czynów oraz opowiedzieć wam nieco o celu mojego bloga.


Na wstępie muszę zaznaczyć, że nie ma złych decyzji. Każdy podjęty przez nas wybór jest dobry - ten z gorszymi rezultatami - uczy nas czegoś nowego, za to ten z lepszym wynikiem - motywuje do dalszego działania. Nigdy nie żałujmy tego co zrobiliśmy, lecz wyciągajmy wnioski i poprawiajmy opcjonalne błędy. W końcu po co żyć przeszłością skoro tu i teraz możesz zacząć poprawiać swoją przyszłość.
Wybierając motyw, czcionkę oraz kolory postów do mojego bloga zaczęłam się zastanawiać czy dobrze robię. Kurczę, zbliża się koniec roku szkolnego a ja mam do poprawienia mnóstwo ocen po co mi jeszcze jeden obowiązek na głowie? Wtedy rzucił mi się w oczy niebezpieczny jakże krzyżyk przy nazwie karty, a może wcisnę go dam sobie spokój i zapomnę o tym co zaczęłam tworzyć, usiądę przy biurku z podręcznikiem i wrócę na ziemię? Wtedy właśnie ta lepsza strona mnie wybrała odcień linków i rozwiała moje wątpliwości. Być może mój dylemat i zastanowienie są wręcz mikroskopijne przy dylematach innych osób ale na drobnych przykładach tłumaczy się najlepiej. Nie żałujmy rzeczy, które robimy dla siebie i dla naszego rozwoju. Nie bójmy się porażek w końcu PORAŻKA TO SINIAK A NIE TATUAŻ minie z czasem szybciej niż Ci się wydaje. Zawsze mamy szanse naprawić swoje błędy i wszystko odwrócić o 180 stopni. Może warto zacząć tu i teraz, nieważne czy jesteś w piżamie, na ważnym spotkaniu czy może szczotkujesz zęby po śniadaniu, po prostu zrób pierwszy krok. Zacznij wystukiwać rytm jeśli marzyłeś o rozwijaniu się muzycznie, spróbuj coś zanucić, kreśl to co masz w głowie może już za rok twoje bazgroły z końca zeszytu czy szkicownika będą na największych wystawach, użyj Google'a do czegoś innego niż portale społecznościowe i wpisuj w tłumacza słówka w języku w jakim zawsze chciałeś mówić, podnieś te grosze z dywanu i zacznij zbierać pieniądze na podróż marzeń. Wystarczy tak niewiele by osiągnąć szczyt. Uwierzcie mi spełnienie marzenia nawet najmniejszego jest nie do opisania słowami, porównywalne do zakochania się czy leżenia w objęciach ukochanej osoby. Chciałam pomagać innym odkąd pamiętam - zaczęłam od prostego kliknięcia ,,opublikuj".



Dziękuję Ci za zajrzenie na mojego bloga i poświęcenie mu chwili.  Zachęcam Cię do subskrypcji  go i zostawienia po sobie jakiegoś śladu.
Miłej chwili traźniejszej
-Blondie-

Komentarze